Jak dezynfekować dom w czasach epidemii?

Choć jeszcze kilka miesięcy temu generalna dezynfekcja mieszkania czy domu stanowiła coś rzadkiego i przeprowadzanego tylko w szczególnych sytuacjach, dziś – ze względu na epidemię koronawirusa – stała się czymś, co powinno nam towarzyszyć każdego dnia (a przynajmniej wtedy, gdy opuszczamy własne lokum, wychodząc na zewnątrz). Z uwagi na wcześniejszą rzadkość jej przeprowadzania, nie każdy wie, jak zrobić to w sposób właściwy – w tym artykule wskażemy, co w domu powinniśmy zdezynfekować i jak to zrobić, aby przyniosło to oczekiwany efekt.

Jakie miejsca powinniśmy zdezynfekować w domu i jak to zrobić?

Rzeczą podstawową przy podchodzeniu do dezynfekcji mieszkania czy domu jest częste jego wietrzenie. Pozwala ono nie tylko pozbyć się wirusów i zanieczyszczeń z powietrza, ale i po prostu odświeżyć je i poprawić jego jakość. Można to robić albo po właściwym sprzątaniu, albo w jego trakcie. Jeżeli obawiamy się nabawienia choroby przy siedzeniu w przeciągu, zawsze możemy wietrzyć kolejne pomieszczenia po kolei, albo też robić to własnie przy wychodzeniu (na przykład do sklepu). Przechodząc już do właściwej dezynfekcji, zwróćmy szczególną uwagę na te elementy, których dotykaliśmy po przyjściu i choć generalne porządki są wskazane, to o te często błahe rzeczy powinniśmy zadbać w pierwszej kolejności.

Koronawirus – czyszczenie przełączników i klamek

Klamki w drzwiach, zwłaszcza tych wejściowych, są zazwyczaj pierwszymi rzeczami, których dotykamy po wejściu do domu. Odkażajmy je w pierwszej kolejności – zwłaszcza, że nie są to duże elementy. Pamiętajmy także, że zaraz po nich następuje zwykle dotknięcie przełącznika służącego do włączania światła. Do niego podejdźmy w identyczny sposób, nie obawiając się używania standardowego płynu do dezynfekcji („przepis” na domowy – poniżej). Po kontakcie z nim na pewno nie ucierpią.

Sprzątanie domu w czasach epidemii

Koronawirus – standardowe sprzątanie to konieczność

Naturalnie rzecz biorąc nie wszystkiego dotykamy od razu po przyjściu, a przynajmniej nie w sposób, w który przenoszenie wirusów byłoby oczywiste. Nie oznacza to, że to się nie dzieje. Zadbajmy więc o dezynfekcję powierzchni sprzątanych na porządku dziennym – podłóg, mebli, a przede wszystkim umywalek, sedesów, wanien (wraz z bateriami). To na nich uwielbiają osadzać się nie tylko bakterie, ale właśnie i wirusy. W większości przypadków wystarczy nam zwykły i standardowy detergent – mowa tutaj między innymi o podłodze, ale i o sedesie, wannie czy brodziku. Te elementy, które są mniejsze, a z którymi stykami się często potraktujmy z kolei naszym domowym środkiem do dezynfekcji, koniecznie z dużą zawartością alkoholu.

Dezynfekcja elektroniki – ostrożnie i uważnie!

Ciężko byłoby sobie wyobrazić czas epidemii bez elektroniki i to do niej najczęściej siadamy bezpośrednio po przyjściu do domu. Zadbajmy o dezynfekcję tych rzeczy, których dotykamy dłońmi – mowa o klawiaturze i myszce od komputera, pilocie od telewizora czy nawet przełączniku od głośników, ale też o telefonie, którego używamy również przebywając poza domem. Zwróćmy przy tym uwagę na specyfikę tych urządzeń, aby po prostu ich nie zepsuć – wszystko zależy od konkretnego sprzętu. W większości przypadków unikajmy zanurzania go w wodzie czy alkoholu, gdyż choć są one skuteczne, mogą również uszkodzić nasz sprzęt. Najskuteczniej sprawdza się chusteczka nasączona płynem, na przykład tym stanowiącym 70-procentowy roztwór alkoholu izopropenowego.

Koronawirus a odzież

Rozumiejąc mechanizm działania wirusa trzeba zrozumieć, że jest w stanie osiąść również i na naszej odzieży – choć na krótko, warto jest mieć to na uwadze. Nawet jeśli nie dotykamy ciuchów po przyjściu i powieszeniu ich na miejscu, profilaktycznie czyśćmy wieszaki (nie tylko te przy drzwiach wejściowych). Tutaj jednak nie należy zbytnio panikować – odwieszenie ubrań na czyste miejsce i nie dotykanie ich przez najbliższe godziny to wszystko, co tutaj powinniśmy zrobić.

Domowy płyn do dezynfekcji – jak zrobić go samemu?

W czasach epidemii dostanie skutecznego płynu do dezynfekcji w sklepie może graniczyć z cudem. Dlatego też można stworzyć swój własny – wystarczy użyć spirytusu (95-96%) jako bazy, dodać wody utlenionej 3%, zwykłej wody oraz gliceryny. Ważne, aby zachować odpowiednie proporcje, aby stężenie alkoholu nie spadło poniżej 60%. Wtedy nasz płyn mógłby stracić skuteczność działania.